Aruba Studio

About Us

maski ochronne

Wraz z pandemią maski ochronne stały się naszą codziennością. Od czasów przedhistorycznych i we wszystkich znanych kulturach maska towarzyszyła człowiekowi w momentach przejścia, umożliwiając przekraczanie granic między tym, co swoje i nieznane, ludzkie i zwierzęce, między życiem i śmiercią. Dzisiaj zunifikowane jednorazowe maseczki medyczne stanowią barierę dla patogenów, broniąc im dostępu do wnętrz naszych ciał. Zakładamy je każdorazowo, wychodząc z naszych domów-kokonów, miejsc odosobnienia, w których czekamy na powrót do zmienionego świata. Zewnętrzna niespodziewana zmiana wymusza również zmiany w nas.

Obiekty stworzone w ramach projektu „Maski ochronne”, choć inspirowane pandemią i izolacją, zwracają się ku innym kontekstom. Niczym totemy, elementy rytualnego stroju, mają towarzyszyć procesowi przemiany. Maski powstały z niepotrzebnych, przeznaczonych do wyrzucenia tkanin i używanych ubrań otrzymanych od osób, które zgłosiły się do udziału w projekcie. Tekstylia wybrane i przekazane przez każdą z uczestniczek były dla mnie inspiracją przy pracy nad przeznaczonymi dla nich obiektami i w dużej mierze zdeterminowały ich ostateczną formę. Każda maska staje się zapisem osobistej historii, sam materiał niesie ze sobą wiele znaczeń, śladów pamięci, opowieści. Stare ubrania, stara skóra, wylinka – poddane transformacji stają się nowym przedmiotem, symbolizując zmianę, która zachodzi na zewnątrz i wewnątrz każdej z nas. Rzeczy stare, niepotrzebne, nielubiane przekształcają się w obiekt, który się chce mieć.

Zwykle w swojej pracy twórczej wykorzystuję tkaniny, nici, odpady. Tkam, szydełkuję, wyszywam i splatam. Używam materiałów i technik bliskich sferze prywatnej, domowej, tradycyjnie przypisywanych kobietom. W długiej tradycji „robótek ręcznych” widzę formę ekspresji, potrzebę twórczego wyrażenia siebie, kobiecy język. Używając tego medium w działaniu artystycznym, odzyskuję doświadczenie wszystkich wyszywających kobiet i nadaję mu nowy kontekst, znaczenie, wagę. Sama czynność dziergania jest dla mnie niczym mantra, głęboko mnie uspokaja i pomaga przetrwać czasy izolacji. Praca z używanymi tekstyliami przekazanymi przez uczestniczki w pewnym stopniu zaspokajała potrzebę tak ograniczonego przez pandemię osobistego kontaktu i dotyku. Rozmowy, wzajemne poznawanie się i współpraca przy realizacji projektu pozwoliły wykształcić trwałe relacje, które już zostaną. Maski ochronne splecione ze skrawków osobistych doświadczeń pozwolą przetrwać trudne czasy pandemii i państwowej przemocy wobec kobiet, symbolizując siłę przyjaźni i wsparcia, a także moc i zdolność zmiany będącą w każdej z nas.